O granicach i mówieniu nie
Zuzia i Magiczne Słowo 'Nie'
Autor i ilustracje: Milena Skrzyńska

W pewnym kolorowym lesie, gdzie drzewa szumiały jak kołysanki, mieszkała mała wiewiórka Zuzia.
Była wesoła, skoczna i bardzo lubiła się bawić z innymi zwierzątkami.

Pewnego dnia Zuzia spotkała jeża Janka, który zaproponował:
— Zagrajmy w berka, ale tym razem biegamy po skałkach!
Zuzia spojrzała na wysokie kamienie i poczuła w brzuszku lekkie ukłucie strachu.
— Nie, dziękuję — powiedziała cicho.
— Co? Boisz się? — zaśmiał się Janek.

Zuzia zawahała się, ale przypomniała sobie, co mówiła mama:
„Gdy coś jest dla ciebie nieprzyjemne albo niebezpieczne — możesz powiedzieć NIE. To nie znaczy, że jesteś niegrzeczna. To znaczy, że się o siebie troszczysz.
Wzięła głęboki oddech i powiedziała głośniej:
— Nie chcę się bawić na skałkach. Możemy pobiegać po polanie?
Janek przez chwilę się krzywił, ale w końcu się uśmiechnął.
— No dobrze! Na polanie też jest fajnie!

Zuzia i Janek biegali po polanie, śmiejąc się i dobrze się bawiąc.
Zuzia była szczęśliwa, że powiedziała, czego naprawdę chce.

Innego dnia przyszedł zajączek Franek z ogromną torbą cukierków.
— Zuzia, zjedzmy wszystkie naraz!
Zuzia lubiła słodycze, ale pamiętała, że po zbyt wielu boli ją brzuszek.
— Nie, Franek. Zjem tylko jednego.
— Tylko jednego? Nuuuda! — jęknął zajączek.
Zuzia się nie przejęła.
— Lubię mieć zdrowy brzuszek. Ty możesz zjeść więcej, ale ja już nie chcę.
Franek pomyślał chwilę i schował torbę.
— To może pobawimy się w sklep? — zaproponował.
— Super pomysł! — ucieszyła się Zuzia.

Od tamtej pory Zuzia wiedziała, że "nie" to nie złe słowo — to magiczne słowo, które chroni jej serduszko i ciało.
A jej przyjaciele uczyli się, że prawdziwa zabawa to taka, w której każdy czuje się dobrze.
I tak mała wiewiórka pokazała wszystkim, że granice to coś ważnego — i że można je stawiać z odwagą i uśmiechem.