Bajka
Milena i Jan
bajka o nierównej miłości

Była sobie Milena — dziewczyna o sercu ciepłym jak słońce w czerwcu.
I był Jan — chłopak dobry, ale jakby wiecznie trochę z boku.
Oboje mówili „kocham", ale ich serca biły w innym rytmie.

Poznali się w parku, gdy liście wirowały złociście.
Milena od razu pomyślała: „To ktoś wyjątkowy".
Jan uśmiechnął się i pomyślał: „Miła dziewczyna".

Milena pisała do niego długie wiadomości, układała w głowie wspólne wieczory.
Jan odpisywał krótko — „spoko", „jasne", „pogadamy później".
Ona haftowała ich miłość. On — tylko ją nosił.

Czasem czekała w kawiarni dłużej, niż chciała.
Zamawiała dwie herbaty — jedna stygła.
I po cichu pytała siebie: „Czy ja go kocham za nas oboje?"

Pewnego dnia mądra przyjaciółka powiedziała:
— Mileno, miłość, w której tylko jedno daje, męczy serce.
— Nie kochaj mniej. Po prostu pamiętaj, żeby kochać też siebie.

Milena zaczęła kochać też siebie — i wtedy stało się coś pięknego.
Jan po raz pierwszy naprawdę ją zobaczył. Przyszedł nie po to, by brać, ale żeby dawać.
— Nauczę się kochać tak mocno jak ty — obiecał. I dotrzymał słowa.
Od tamtego dnia ich serca biły w jednym rytmie.
I żyli długo, ciepło i szczęśliwie — kochając siebie nawzajem po równo. 💛